piątek, 10 maja 2013

Rozdział 32

-Ludmiła?! Ciebie?!-zdziwił się Maxi.
Leon podrapał się po głowie i spojrzał na tańczące pary.
Pomyślał o Violettcie.
Chciał być z nią, ale myśl o Ludmile i jej zaletach (tak, myślał o jej zaletach, nie wadach!) nie dawała mu spokoju.
Wypił dużego łyka lemoniady i odchylił głowę.
"Myśli."-pomyślał Maxi.
Leon zawsze odchylał głowę, kiedy o czymś myślał.
-Ja wiem, że to wygląda dziwnie...-zaczął Leon po dłuższej chwili.
-Zerwałeś z nią!-mówił Maxi.
-Tak, wiem, ale nie rozumiesz, że nie mogę o niej zapomnieć?! Do tego codziennie spędzamy czas na tych durnych próbach!-wrzasnął Leon.-Naprawdę, nie chcę tego, ale nie mam wyjścia... Muszę zerwać z Violettą.
Maxi wytrzeszczył oczy i wypuścił z rąk szklankę. Jakiś barman przechodząc krzyknął:
-Co robisz?!
Maxi nie mógł uświadomić sobie tego, że Leon zerwie z Violettą dla... Ludmiły! Pamiętał, jak Leon zwierzał się mu, że Ludmiła go nęka, że on jej nie kocha, że podoba mu się Violetta! Pamiętał też, jaki był podekscytowany kiedy zaczęli się spotykać, a teraz ma to wszystko skończyć? Z powrotem wrócić do Ludmiły?!
-Nie możesz tego zrobić.-w końcu wydusił z siebie.
-Nie chcę jej ranić tym, że spodobała mi się Ludmiła. Zauważy, że nie jestem taki jak kiedyś.-odparł Leon.
-Ale zranisz ją! Złamiesz jej serce i Tomas ci ją zabierze! Tak, to nasz przyjaciel, ale także twój rywal! Nie pamiętasz jak się z nim biłeś, walczyłeś o Violettę? Kiedy ją zdobyłeś, nagle spodobała ci się inna... Po prostu ty lubisz wyzwania przy czym ranisz innych!-powiedział Maxi wstając z krzesła.-Nie chcę mieć takiego przyjaciela.-powiedział wyciągając z kieszeni banknot 5 euro i wyszedł z pubu.
Leon schował twarz w dłoniach.

                                                              ***Tymczasem***

-Wiecie co? Po lekcjach w studiu mam randkę z Leonem!-powiedziała Violetta w pokoju.
Dziewczyny pisnęły z radości i spytały:
-Gdzie idziecie?
-Nie wiem, to ma być niespodzianka!-Violetta malowała kolejny paznokieć u ręki.-Ładnie?-spytała, a Camila i Francesca kiwnęły głową.
-Musisz nam wszystko opowiedzieć! Jesteś taką szczęściarą... Twój chłopak tak cię kocha!-Fran chwaliła Leona.
Violetta zarumieniła się.

                                                          ***Kolejny dzień w Studio 21***

-Tak się cieszę, że idziemy dzisiaj na tą randkę!-Violetta wtuliła się w ramię Leona.
Leon zakłopotany odparł bez emocji:
-Musimy porozmawiać.
-Coś się stało?-Violetta zerwała się wystraszona.
Do klasy weszła Andrea i Leon nie mógł odpowiedziec Violi.
Przez całą lekcję siedziała jak na szpilkach, nie potrafiła się skoncentrować.
Siedziała i patrzyła w sufit, myśląc o co może chodzić.
Zauważyła to Francesca.
-Viola, co jest?-spytała.
Przybliżyła się tak blisko, że Violetta dostrzegła żyłki w jej oku.
-Nic, nic...-westchnęła.
-Przecież widzę!-powiedziała Francesca.
-Leon musi ze mną porozmawiać.-Viol wydusiła to z siebie.
-Co w tym złego?-Fran roześmiała się.
-Mówił to takim smutnym głosem...-Fran dalej się śmiała.-Czuję, że to coś złego, Fran.-Violetta złapała ją za rękę. Francesca spoważniała i kiwnęła głową.
-Trzymam kciuki!-odparła.
Lekcja dalej trwała.
Leon modlił się, żeby nigdy się nie skończyła.
Tak bardzo bał się zranić Violettę.
Violetta spojrzała na Leona i posłała mu promienny uśmiech. On starał się go odwzajemnić, ale nie
wyszło mu. Był to sztuczny uśmiech.
Violetta jescze bardziej się przeraziła.
W końcu lekcja dobiegła końca.
Leon wyszedł z klasy, a za nim Violetta.
Usiedli na ławce przed studio i spojrzeli sobie w oczy.
Chłopak namiętnie pocałował Violettę.
"Ostatni raz"-myślał.
Był też ciekawy czy coś zaiskrzy, czy może się mylił.
Nie był pewien swoich uczuć do Ludmiły.
-Co chciałeś mi powiedzieć?-szczęśliwa już Viola, wiedziała, że to nic złego.
-Violetta, my...-zaczął niepewnie.
-Tak?
-Musimy zerwać.
-Co?!-Violetta podniosła się z ławki.
Myślała, że to jakiś żart.
-Spokojnie, Violu.-Leon uspokoił ją, a ona znów usiadła.
-O co chodzi?-spytała nieśmiale.
-Widzisz... Ja chyba poczułem coś do kogoś innego.
-Dziękuję chociaż za szczerość.-łzy napłynęły jej do oczu.-Nie rozumiem! -odparła po chwili.-Najpierw namiętnie mnie całujesz, potem ze mną zrywasz?-Violetta znów się poderwała i uderzyła Leona w twarz.-Jak możesz?-krzyknęła i wbiegła do studia.
Wszyscy na dworze patrzyli się na Leona. Widzieli ich pocałunek, a tu nagle zerwanie?
Leon był zagubiony. Nie wiedział co robić.

                                                        ***W studio***

Violetta wbiegła do łazienki.
Przebywała w niej Ludmiła.
-Co się stało, słonko?-kpiła z Violi.
-Ludmiła, odejdź... -powiedziała Viola przez łzy.
-Ale powiedz, pomogę ci!-szydziła blondynka.
-Leon mnie zostawił dla innej, zadowolona?!-wrzasnęła Violetta.
Ludmiła stanęła jak wyryta.
Nie dochodziło do niej, że Leon postąpił tak samo z Violettą, jak z nią.
Może i chciała go odzyskać, zniszczyć Violettę, ale kiedy zobaczyła ją w takim stanie, przypomniała sobie siebie.
Posmutniała i bez słowa przytuliła Violettę.
Po chwili wyszła z łazienki.
Ludmiła mając głowę w chmurach wpadła na Leona.
-Cześć, Ludmiła!-powiedział.
-Cześć.-odparła oschle.
Chciała już iść dalej, jednak Leon złapał ją za rękę i powiedział:
-Możemy porozmawiać?-spytał.
-O czym?-Ludmiła znów przeobraziła się w diwę.
-Widzisz... -złapał ją za rękę.-Znów się w tobie zakochałem.-odparł.
Ludmiła oniemiała.
To dla niej zerwał z Violettą?! Jej marzenia się spełniły! Stara Ludmiła krzyczałaby z radości, rzuciła mu się na szyję i pocałowała czule rozpoczynając związek.
Ale to już nie była stara Ludmiła.
Polubiła Violettę. Dostarczała jej rozrywki, sprawiała, że miała dla kogo żyć. Można powiedzieć, że... rozumiała ją.
-Zakochałem się w twoim blasku oczu, twoim pięknym uśmiechu, błyszczących włosach, głosie, muzykalności i kreatywności oraz zabawności. Nie rozumiem, dlaczego tego wcześniej nie dostrzegłem!-Leon złapał Ludmiłę za drugą rękę.
Ona spuściła głowę.
Te wszystkie uczucia jakie nią targały przypomniały się jej.
imagePrzed przyjściem Violetty nie była aż taka zła jak teraz. Chciała odzyskać Leona, ale... Już nie.
Przypomniało się jej złamane serce, to wszystko co chciała robić, aby zranić Violettę, że odebrała jej Leona.
Łza spłynęła jej po policzku.
-Jak możesz tak mówić?! Najpierw zostawiasz mnie dla Violetty, teraz chcesz do mnie wrócić?! Jak możesz mnie tak traktować?!-wrzeszczała na cały głos. Zapłakana Violetta wyszła z łazienki.-Złamałeś mi serce, a teraz chcesz wrócić?! To nie w porządku!
-Ale Ludmiła, przecież tak się na mnie patrzyłaś...-Leon zdziwił się.
Ludmiła stała i wpatrywała się w Leona.
Kolejne łzy leciały jej po policzku.
Z całej siły uderzyła Leona w twarz.
-Jak mogłam cię kochać!-powiedziała i wybiegła ze studia.
Violetta powoli podeszła do Leona i stanęła przed nim.
-Przekaż dawnemu Leonowi, że wciąż go kocham.-odparła i pobiegła za Ludmiłą.

***

Całe studio przyglądało się tej sytuacji.
Wszyscy byli zdumieni, przede wszystkim znajomi Ludmiły, Violetty i Leona.
Do Leona podeszła Francesca i spytała:
-Leon?
On odwrócił się.
-Tak?-spytał cicho.
-Dalej jesteś moim przyjacielem, zawsze nim byłeś, ale chcę ci powiedzieć, że... Powinieneś przeprosić dziewczyny. -powiedziała i odeszła.

                                                          ***Tymczasem***

Violetta podeszła do Ludmiły i usiadła obok niej.
-Nie musisz już płakać... To już koniec.-powiedziała ściskając pamiętnik w ręku.
-Zostaw mnie, ty niewypale techniki!-mówiła Ludmiła śmiejąc się.
Nie płakała, ale śmiała się.
Może i nie lubiła Violetty, ale chciała zniszczyć Leona. Zranić go i pokazać mu jak to jest.
Udało jej się.
Uśmiechnęła się złowrogo i powiedziała:
-Nie musisz mi dziękować, ma za swoje. To była czysta przyjemność, a teraz zapomnij o tej rozmowie. Ludmiła odchodzi!-powiedziała i poszła w drugą stronę.
Violetta siedziała zdezorientowana na ławce.
"Czyli było tak: Ludmiła i tak mnie nie znosi, rozkochała w sobie Leona, raniąc go i przy okazji mnie, Leon zerwał ze mną i chciał być z Ludmiłą, ale ona odmówiła pokazując mu, jak ona się czuła, kiedy on z nią zerwał. Dalej mnie nie znosi, a ja już nie jestem z Leonem."-Violetta podsumowała kolejne wydarzenia.
-Słyszałem, że zerwaliście z Leonem?-na ławce usiadł Tomas.
-Tak.-Viola odparła krótko i odwróciła głowę.
-Eee... No, bo... Zostałabyś moją dziewczyną? Skoro już nie jesteś z Leonem...
-Tomas! Przecież rozmawialiśmy już o tym! Jesteś moim kumplem, poza tym nie jestem gotowa na nowy związek. Musisz sobie znaleźć dziewczynę!-zaśmiała się Violetta i poszła w stronę studia.
Tomas siedział teraz sam.
"Znowu dała mi kosza. Dlaczego?! Może rzeczywiście nie jest dla mnie...?"-myślał chłopak.

                                               ***Następny dzień (sobota), pokój Violetty***

-Violetta, zapomnij o tym idiocie, nie był ciebie wart!-mówiła Camila.
Violetta siedziała na swoim łóżku w tonie chusteczek.
-Nie płacz już, bo serce mi się kraja! Będą inni!-mówiła Fran i przytuliła Violę.
-Ale ja wciąż go kocham... Ja wiem, że on taki nie jest! Po prostu uległ Ludmile, ona nawet mi powiedziała, że zrobiła to specjalnie!-broniła go Viola.
-Jednak zerwał z tobą! Musisz zapomnieć...-mówiła Camila.
-Ale ja nie chcę!-powiedziała Violetta, wstała z łóżka i wybiegła z pokoju.
-Kto to sprząta?-spytała Camila.
-Kamień, papier, nożyce?-zaproponowała Francesca.

                                                                   ***Tymczasem***

Violetta zauważyła Leona siedzącego na kanapie przy recepcji.
Powoli do niego podeszła i usiadła obok.
-Musimy porozmawiać.-powiedzieli do siebie równocześnie.






***
Fajny?
Oby!
Wiem, że rozbiłam Leonettę, ale po to są zwroty akcji! ;)
Muszą być, nie? :)
Przecież się zejdą, kochani! :)
Zastanawiałam się, czy Ludmi i Viola mają się zaprzyjaźnić?
Ale kto byłby wtedy czarnym charakterem, nie? ;)
Lecę na Violettę, buziaczki!
Wpadajcie na mój fanpage: https://www.facebook.com/pages/Violetta-forever/460854230664261?ref=tn_tnmn o Violettcie! Lajkujcie i bawcie się :)
Co chcecie w następnym rozdziale?
Macie pomysły? Piszcie!



27 komentarzy:

  1. Uduszę Cię! Mają być razem!!! Rozdział bombowy. León upadł na mózg.

    OdpowiedzUsuń
  2. Leon upadł na mózg. Ludmi i Viola przyjaciółkami czemu nie, fajnie by było, a Naty by była czarnym charakterem. Taka odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział świetny, ale cię zabiję! ;D Czekam na następny i na Leonettę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super , ja nie oglądałam do końca Violetty bo burza :/ Nawet nagranie ni było pełne , musze czekać do 20 :<. Świetny blog i zapraszam do mnie http://violettomaniacy.blogspot.com/ :) A i jeszcze jedno : Ma być Leonetta !!!!! "D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że Leon zerwał z Violettę, chociaż wciąż liczę na c.d Leonetty !
    Czekam na następny rozdział ! :)

    P.S. Zapraszam na bloga: www.leonietta.blogspot.com
    www.studio-on-beat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Yhym... Biorę łopatę, idę kopać grób xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Jech sie zaprzyjaznia asz rycze teraz. Zapraszam do mnie na
    livcia.pinger.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział świetny.Leon ma być z violą bo uduszę!! XD
    ale wiem że muszą być zwroty akcji.
    Niech czarnym charakterem będzie Naty albo Tonas ^^
    W tym rodziale wg mnie jest duuużo emocji.
    Lepsze to niż violka w TV xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę nie psuj związku Violi i Leona. Zdania, w których Leon opisywał, że znowu zakochał się w Ludmile czytałam ze zdziwieniem!
    To nie było w jego stylu! Ale rozdział świetny, bo musi być trochę akcji:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny :) Mam ogromną nadzieje, że będzie ciąg dalszy Leonetty. Wstawiaj szybko następny rozdział ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie no moment zerwania myślałam,że go zabije zrywać z dziewczyną ale jeszcze przed tym z nią się całować ale emocje Violi trafiły do mnie i łza mi po policzku spłynęła. Rozdział super czekam na next;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Leon oświadcza się Violi. Widzą to dziewczyny. Oni och widzą a Cami z Fran chowają się. Violetta mówi że musi to przemyśleć, a on na to że bd się zastanawiała w Paryżu, gdzie kupił bilety lotnicze dawno temu. Ona zaniemówi i zemdleje . Leon dzwoni po karetke. Zabierają ją do szpitala, okazuje sie że była odwodniona. Następnego dnia wychodzi. Tydzień później wyjeżdżają . Leon zarezerwował jeden pokuj z podwujnym łóżkiem. Viola nie wie co robić. Drugi pokuj będzie dostępny dopiero za 2 tygodnie czyli w ten dzień w którym wyjeżdżają, Violetta się wścieka i Leon się śmieje i kiedy się zorientuje, że nie ma Violi idzie ją szukać. Znajduje ją, zachodzi od tyłu i zakrywa oczy, zaprowadza ją na szczyt wieży Eiffla. Gdzie tam ją pyta po raz drugi czy wyjdzie z niego . Ona chce odpowiedzieć i zjawia się Tomas z tą samą propozycją, i mówi skoro nie chce być jego dziewczyną to może być narzeczoną . Ona podchodzi do Leona i mówi tak on ją namiętnie całuje . Patrzy na Tomasa i mówi czy ty jesteś pijany czy masz ADHD? NIE JESTEM NIE BĘDĘ NIGDY TWOJĄ DZIEWCZYNĄ NARZECZONĄ A TYM BARDZIE ŻONĄ drze się na niego Viola .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nono masz super talent załuż też bloga

      Usuń
  13. niech Leon i Viola wróca do siebie. czekam na next rozdział

    OdpowiedzUsuń
  14. Super ,ale znów ma być Leonetta zapraszam do mnie my-story-violetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja Angie i Pablo lubię ich i smutno mi było jak w 75 odc. mieli zerwać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niech będzie coś o Angie ! Żeby wiedzieć w ki się zakocha !

    OdpowiedzUsuń
  17. Super zapraszam do mnie my-story-violetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam do mnie na 10 rozdział my-story-violetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo często tu zaglądam ; ) Wstawiaj szybko następny, bo nie mogę się już doczekać.
    Przeszedł mi przez myśl pomysł z urodzinami, ale skojarzyłam, że już gdzieś to było, więc mam inny pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super zapraszam do mnie na 11 rozdział my-story-violetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Co to za obijanie się ? ;) Dawaj 33 rozdział, bo już nie mogę się doczekać !! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda mi Violi ;c powinno byc tak ze tomas na sile pocaluje viole i leon to zobaczy, podbiegnie i powie do tomasa " daj jej spokoj ona juz cie nie kocha " ! Viola w tym czasie powie do Leona " i ciebie tez juz nie" i ucieknie ( chociaz to nieprawda poprostu targaja nia emocje" Leon gdy to uslyszy zrozumie ze naprawde nie kochal ludmily i to bylo chwilowe za to zalamie sie po slowach violetty .. Ale oczywiacie i tak w koncu beda razem ; p tak to sb wymyslilam xd

    OdpowiedzUsuń
  23. Przez ciebie nie mogłam przestać ryczeć! Przeżywałam to bardziej od Violi...

    OdpowiedzUsuń
  24. Leon,idioto.Jestem serio psychicznie chora,zaczęłam płakać,jak Maxi powiedział,że nie chce mieć takiego przyjaciela,a potem to już łzy mi się do końca łapy ;d Za bardzo się wczuwam.Idę czytać dalej.
    Zapraszam na in-light-of-death.blogspot.com
    Ongaku

    OdpowiedzUsuń